Młoda
dziewczyna zagubiona w sobie
nie
wiedziała co dalej ma zrobić
Żyła
w wiecznym napędzie
w
domu zła i nędzy
Matka
nie żyła
ojciec
jak zwykle chlał
starszy
brat obwiniał ją o śmierć
ona
godzinami siedziała na cmentarzu
nad
grobem swojej matki
zalewała
się łzami, chciała już umrzeć
nie
chciała żyć...
nie
raz próbowała, ale zawsze ktoś ją uratował
tym
razem stało się inaczej...
późnym wieczorem wyszła z domu
trzasnęła drzwiami
od
tego momentu jej nikt nie widział
ojciec
był napity, brat naćpany...
nikt
nie zdołał jej powstrzymać
była
katowana, nie chciała tak żyć
nie
miała już na to siły,nikt jej nigdy nie pomógł
wychodząc,
poszła na grób matki
i
tam usiadła obok krzyża
wyciągnęła żyletkę... zaczęła ciąć całe ciało
przecięła główną żyłę...wykrwawiła się
nie
było ratunku, ostatnimi siłami
powiedziała”Mamo,
przepraszam za wszystko,
tylko
na Ciebie mogłam liczyć, a teraz nie mam już nikogo
czas
odejść, spotkamy się w niebie-żegnaj Twoja Majka”



